czwartek, 8 stycznia 2015

Diorama cz.2 - kilka szczegółów

Nie sztuka wykonać dioramę byle jak.
Diabeł tkwi w szczegółach, a to właśnie szczegóły decydują o efekcie końcowym - o wyglądzie całości i odwzorowaniu rzeczywistego wnętrza. Detal = realizm.
Dlatego w dzisiejszym poście będzie nie tylko o obiecanych oknach, ale... zresztą sami zobaczycie :)


Ramy okienne i drzwiowe w nowoczesnym stylu są bardzo proste w wykonaniu. Nie musimy się bawić w ozdobne rzeźbienia, ani nawet robić szprosów. Ja swoje ościeżnice wycięłam z polistyrenu, co uważam za najlepsze, najtrwalsze i najwygodniejsze rozwiązanie. 
Podczas wykonania miniaturowych okien nie zapomnijcie o klamkach :)
I parapetach :)

Kolejnym detalem, niezbędnym w każdym miniaturowym mieszkaniu są grzejniki (no, chyba, że udajecie, że macie ogrzewanie podłogowe lub ścienne...) - ja zdecydowałam się na grzejniki panelowe i zrobiłam je z tego samego materiału co okna. Oczywiście z rurami i zaworem :)

 


A co dalej?
Na tym etapie możemy zaplanować już rozmieszczenie kontaktów, czyli gniazd wtyczkowych. Chyba nie muszę mówić, że są niezbędne...?


Warto też zadbać o włączniki światła (u mnie jeden z nich widoczny jest na pierwszym zdjęciu).
A czy wiecie dlaczego włączniki standardowo znajdują się "na środku" wysokości ściany, a nie w bardziej dyskretnym miejscu? Ja dowiedziałam się tego na pierwszych zajęciach z architektury.
Otóż kiedy w domach pojawiła się elektryczność i wybrani (czyli bogaci) ludzie zaczęli oświetlać swoje mieszkania za pomocą lamp, to starali się jak najbardziej podkreślić i uwidocznić swój (wyższy) poziom życia. Krótko mówiąc chwalili się posiadaniem elektryczności, dlatego umieszczali włączniki na środku ściany i dodatkowo malowali je na kontrastowy kolor, aby włączniki wyróżniały się na jej tle :) W dzisiejszych czasach coraz częściej montuje się włączniki na poziomie opuszczonej ręki albo gdzieś w mniej widocznym miejscu. Nie musimy już się chwalić, bo prąd mamy wszyscy :)

16 komentarzy:

  1. za to Ty swoimi kontaktami powinnaś się chwalić ;-) Jest z czego być dumnym! Nawet białe, budzą podziw. Grzejnik - mistrzostwo świata!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Me encantan todos los detalles que has puesto.

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz Dorotko, że pomysł na zrobienie kontaktów zrodził mi się w głowie, jak dostałam Twój odkurzacz? Pomyślałam, że muszę go przecież gdzieś włączyć. Stąd była moja prośba o długi kabel :-) Moja opinia na facebooku. Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście wszystko misterne i dokładne- nie może być grzejnik bez zaworka:) To normalnie zakrawa na jakieś szaleństwo- połączone z maniactwem, ale za to jakie śliczne- pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby nie Twoje ręce na zdjęciu, aż trudno uwierzyć, że to miniatura....

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaskakujesz każdym detalem, jesteś arcymistrzynią. Kaloryfer jest przecudny, jeśli tak się można wyrazić o kaloryferze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdyby mieszkania dla ludzi były tak dopracowane w szczegółach to ludziom żyło by się tak dobrze jak lalkom ;)
    Podziwiam jak zawsze :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze chwilka i zacznie ogrzewać...cudne to wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hello from Spain: I really like the radiator. Great job. Very inspiring. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko tu takie piękne, aż się nie chce z tego świata wychodzić!
    An@Mari

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś niesamowita. Włączniki elektryczne to mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...