Miniaturowe stroiki już były.... świeczniki też.... udało mi się zrobić nawet kilka choinek.... oraz większą ilość kolejnych stroików....
Ale czas na coś nowego, więc tym razem będą to miniaturowe wieńce - w sam raz do powieszenia na drzwiach, albo nad kominkiem :) Oczywiście w miniaturowym wnętrzu! :)
Takie oto maleńkie wieńce handmade powstały w mojej pracowni miniaturek:
A z rozmachu zrobiłam jeszcze kilka bukietów dekoracyjnych, w sam raz na ozdobienie świątecznego stołu:
Jak Wam się podobają kolejne dekoracje? :)
niedziela, 23 listopada 2014
piątek, 21 listopada 2014
Miniaturowa choinka / Handmade Christmas Tree
W tym roku po raz pierwszy postanowiłam zrobić samodzielnie miniaturową choinkę.
Spytacie pewnie dlaczego podjęłam się tego zadania sama, skoro rynek miniaturowych ozdób jest przepełniony, a małe choinki z łatwością można kupić w byle jakim sklepie z akcesoriami mini.
Być może niektórzy z Was nie zgodzą się z moją odpowiedzią.
Być może inni nie dostrzegają problemu.
Być może znienawidzicie mnie za poniższą krytykę...
Niniejszym oficjalnie przyznaję, że wszystkie choinki importowane z zagranicy (czytaj: produkowane w masowych ilościach w krajach "pozaeuropejskich") są moim zdaniem do niczego.
Po pierwsze są mało realistyczne, mają nieproporcjonalnie grube gałęzie z wielkimi, nienaturalnymi igłami. Po drugie są wymiętolone i wyglądają jak wyciągnięte psu z gardła, co z roku na rok się pogłębia (pomimo przechowywania w ochronnym pudełku). Wykonane są bardzo niestarannie, a w oczy kole ilość grud kleju, zostawionego w każdym miejscu w nadmiernych ilościach. Ozdoby poprzyklejane są krzywo i byle jak. A całość wygląda mizernie i niezachęcająco, pomimo ślicznych, zachęcających do kupna zdjęć katalogowych. Ot, takie jest moje zdanie.
Dlatego uparcie dążyłam do wykonania własnej choinki, takiej, która wreszcie zadowoli mój fanaberyjny gust i wymagania estetyczne. Moja choinka, z drewnianym stojakiem i pniem, wygląda tak:
Nie zamierzam publikować tu zdjęć kupnych choinek i zwiększać tym samym niezadowolenia ze strony właścicieli pewnych sklepów. Jednocześnie cieszy mnie fakt, że moja realistyczna choinka znalazła już zwolenników i kilka sztuk wędruje właśnie do swoich nowych właścicieli :)
Pozdrawiam! :)
_
If you want to have a miniature Christmas tree that looks like a real, this one'll be perfect for you :)
I've designed and made this Tree by myself and I tried to make the Christmas tree look as realistic as possible. I wish you like it :) The Christmas Tree is approx. 17-18 cm (7 inches) tall. If you want to make an order - please convo me :)
Spytacie pewnie dlaczego podjęłam się tego zadania sama, skoro rynek miniaturowych ozdób jest przepełniony, a małe choinki z łatwością można kupić w byle jakim sklepie z akcesoriami mini.
Być może niektórzy z Was nie zgodzą się z moją odpowiedzią.
Być może inni nie dostrzegają problemu.
Być może znienawidzicie mnie za poniższą krytykę...
Niniejszym oficjalnie przyznaję, że wszystkie choinki importowane z zagranicy (czytaj: produkowane w masowych ilościach w krajach "pozaeuropejskich") są moim zdaniem do niczego.
Po pierwsze są mało realistyczne, mają nieproporcjonalnie grube gałęzie z wielkimi, nienaturalnymi igłami. Po drugie są wymiętolone i wyglądają jak wyciągnięte psu z gardła, co z roku na rok się pogłębia (pomimo przechowywania w ochronnym pudełku). Wykonane są bardzo niestarannie, a w oczy kole ilość grud kleju, zostawionego w każdym miejscu w nadmiernych ilościach. Ozdoby poprzyklejane są krzywo i byle jak. A całość wygląda mizernie i niezachęcająco, pomimo ślicznych, zachęcających do kupna zdjęć katalogowych. Ot, takie jest moje zdanie.
Dlatego uparcie dążyłam do wykonania własnej choinki, takiej, która wreszcie zadowoli mój fanaberyjny gust i wymagania estetyczne. Moja choinka, z drewnianym stojakiem i pniem, wygląda tak:
A tak prezentuje się w pewnym, jeszcze nie wykończonym, miniaturowym wnętrzu:
Nie zamierzam publikować tu zdjęć kupnych choinek i zwiększać tym samym niezadowolenia ze strony właścicieli pewnych sklepów. Jednocześnie cieszy mnie fakt, że moja realistyczna choinka znalazła już zwolenników i kilka sztuk wędruje właśnie do swoich nowych właścicieli :)
Pozdrawiam! :)
_
If you want to have a miniature Christmas tree that looks like a real, this one'll be perfect for you :)
I've designed and made this Tree by myself and I tried to make the Christmas tree look as realistic as possible. I wish you like it :) The Christmas Tree is approx. 17-18 cm (7 inches) tall. If you want to make an order - please convo me :)
wtorek, 18 listopada 2014
Warsztaty - makieta modułowa
W ostatnią sobotę miałam przyjemność prowadzić kolejne warsztaty dla dzieci, tym razem w czasie Eventu modelarsko-kolejowego w Galerii Cuprum Arena w Lubinie.
Tematem warsztatów była budowa makiety modułowej, co bardzo spodobało się wszystkim uczestnikom :) Dzieci, wraz z rodzicami, zaprojektowały i wykonały segmenty wielkiej makiety, którą udało nam się złożyć w całość na deskach sceny. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć:
A tak wygląda cała makieta, zbudowana przez uczestników warsztatów:
Tematem warsztatów była budowa makiety modułowej, co bardzo spodobało się wszystkim uczestnikom :) Dzieci, wraz z rodzicami, zaprojektowały i wykonały segmenty wielkiej makiety, którą udało nam się złożyć w całość na deskach sceny. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć:
A tak wygląda cała makieta, zbudowana przez uczestników warsztatów:
sobota, 15 listopada 2014
Znów w czerwieni
Jeden z kolejnych kompletów miniaturowych sprzętów kuchennych w bardzo świątecznej wersji, czyli w czerwieni, dotarł już do nowych właścicieli i stał się elementem ich miniaturowej kuchni :)
Prace nad kolejnymi zestawami w toku - do zrobienia jeszcze wiele miniaturek, nie tylko kuchennych :)
Prace nad kolejnymi zestawami w toku - do zrobienia jeszcze wiele miniaturek, nie tylko kuchennych :)
środa, 12 listopada 2014
Ciasta i ciasteczka mini 1:12
Choć do Wigilii zostało przeszło miesiąc, ja mam już świąteczne wypieki za sobą :) Ha!
Udało mi się upiec miniaturowe ciasto, ozdobione lukrem i złotym pisakiem do ciast, oraz cukrowymi kuleczkami :)
Udało mi się upiec miniaturowe ciasto, ozdobione lukrem i złotym pisakiem do ciast, oraz cukrowymi kuleczkami :)
Do tego cukrowe, biało-czerwone laski. A także przeróżne pierniczki, choć oczywiście królują te w kształcie ludzika. Moje ulubione :)
poniedziałek, 10 listopada 2014
Wyróżnienie
Kilka dni temu Akrimeks zaprosiła mnie do zabawy Creative Blog Tour.
Za to wyróżnienie serdecznie dziękuję i cieszę się, że moja twórczość została po raz kolejny doceniona w tak miły sposób :) Bardzo chętnie odpowiem na zestaw pytań i postaram się dołączyć kilka nietypowych zdjęć. A nietypowych dlatego, bo będą to zdjęcia warsztatowe.
1. Nad czym obecnie pracuję?
Te osoby, które dobrze mnie już znają, wiedzą, że zawsze pracuję nad wieloma rzeczami jednocześnie. O miniaturowych świątecznych ozdobach opowiadam Wam na bieżąco, a powstają one cały czas, tak samo jak kolejne zestawy miniaturowych sprzętów agd :)
Mogę Wam zdradzić, że pracuję też nad dioramą modern, której zdjęć najzwyczajniej w świecie nie miałam jeszcze czasu opublikować, a jak widzicie prace są w toku:
A o reszcie miniatur powstających w międzyczasie na pewno opowiem Wam już niedługo, na razie nie będę psuć niespodzianki :)
2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży?
Mam nadzieję, że w moich pracach widoczne jest muśnięcie artystycznej ręki Lady Fanaberii - osoby upartej, zawziętej i niesłychanie ambitnej, ale oryginalnej i zaskakująco twórczej :) Moje miniaturowe sprzęty kuchenne rozpoznawane są już na całym świecie i chyba właśnie to najbardziej mnie cieszy i napawa dumą - to, że robię coś innego niż wszyscy. To, że realizuję własne plany i pomysły, a nie odgapiam ich od innych. A pomysłów na szczęście mam jeszcze wiele! :)
3. Dlaczego piszę bloga o tym co tworzę?
Ze światem blogowym jako Lady Fanaberia jestem związana już przynajmniej od 7 lat. Pomimo tego, że - jak widzicie - niniejszy blog jest o wiele młodszy (ma dopiero półtora roku) to część z Was pamięta mnie z mojej poprzedniej strony (która aktualnie już nie istnieje). Blog to moje przyzwyczajenie, rodzaj dziennika, w którym notuję swoją twórczość, galeria moich zdjęć i sposób kontaktu z Wami :) Uważam, że każda twórczość powinna zostawić swój ślad, a takim sposobem jest dla mnie blogowanie :)
4. Jak odbywa się mój proces tworzenia?
W większym lub mniejszym chaosie :) Bo wolę słowo 'chaos' niż 'bałagan' :)
Tzw. proces tworzenia, czyli projektowanie i wykonanie miniatur (a także cała dodatkowa mniej przyjemna praca papierkowa) przebiega w mojej ukochanej pracowni, w której wbrew pozorom wszystko jest posegregowane i uporządkowane (!). W związku z tym, że wolę miniatury robić własnoręcznie, niż kupować gotowe i je przerabiać (uważam, że to sprzeczne z definicją słowa 'handmade'...), narzędzi i materiałów mam całe kartony i regały. Pudełka i szuflady. Pojemniczki i schowki...
W pracowni spędzam wiele godzin dziennie, zazwyczaj zostając też do późnych godzin nocnych. Hmmm... miniatury to całe moje życie :)
Jeszcze raz dziękuję za wyróżnienie. Dziękuję także mojemu mężowi za zachowanie kilku warsztatowych zdjęć, zrobionych całkiem niedawno, które nareszcie do czegoś się przydały :)
A do zabawy zapraszam Creadivę, której wszystkie prace uwielbiam i polecam (jestem szczęśliwą właścicielką wielu z nich) :)
Za to wyróżnienie serdecznie dziękuję i cieszę się, że moja twórczość została po raz kolejny doceniona w tak miły sposób :) Bardzo chętnie odpowiem na zestaw pytań i postaram się dołączyć kilka nietypowych zdjęć. A nietypowych dlatego, bo będą to zdjęcia warsztatowe.
1. Nad czym obecnie pracuję?
Te osoby, które dobrze mnie już znają, wiedzą, że zawsze pracuję nad wieloma rzeczami jednocześnie. O miniaturowych świątecznych ozdobach opowiadam Wam na bieżąco, a powstają one cały czas, tak samo jak kolejne zestawy miniaturowych sprzętów agd :)
Mogę Wam zdradzić, że pracuję też nad dioramą modern, której zdjęć najzwyczajniej w świecie nie miałam jeszcze czasu opublikować, a jak widzicie prace są w toku:
A o reszcie miniatur powstających w międzyczasie na pewno opowiem Wam już niedługo, na razie nie będę psuć niespodzianki :)
2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży?
Mam nadzieję, że w moich pracach widoczne jest muśnięcie artystycznej ręki Lady Fanaberii - osoby upartej, zawziętej i niesłychanie ambitnej, ale oryginalnej i zaskakująco twórczej :) Moje miniaturowe sprzęty kuchenne rozpoznawane są już na całym świecie i chyba właśnie to najbardziej mnie cieszy i napawa dumą - to, że robię coś innego niż wszyscy. To, że realizuję własne plany i pomysły, a nie odgapiam ich od innych. A pomysłów na szczęście mam jeszcze wiele! :)
3. Dlaczego piszę bloga o tym co tworzę?
Ze światem blogowym jako Lady Fanaberia jestem związana już przynajmniej od 7 lat. Pomimo tego, że - jak widzicie - niniejszy blog jest o wiele młodszy (ma dopiero półtora roku) to część z Was pamięta mnie z mojej poprzedniej strony (która aktualnie już nie istnieje). Blog to moje przyzwyczajenie, rodzaj dziennika, w którym notuję swoją twórczość, galeria moich zdjęć i sposób kontaktu z Wami :) Uważam, że każda twórczość powinna zostawić swój ślad, a takim sposobem jest dla mnie blogowanie :)
4. Jak odbywa się mój proces tworzenia?
W większym lub mniejszym chaosie :) Bo wolę słowo 'chaos' niż 'bałagan' :)
Tzw. proces tworzenia, czyli projektowanie i wykonanie miniatur (a także cała dodatkowa mniej przyjemna praca papierkowa) przebiega w mojej ukochanej pracowni, w której wbrew pozorom wszystko jest posegregowane i uporządkowane (!). W związku z tym, że wolę miniatury robić własnoręcznie, niż kupować gotowe i je przerabiać (uważam, że to sprzeczne z definicją słowa 'handmade'...), narzędzi i materiałów mam całe kartony i regały. Pudełka i szuflady. Pojemniczki i schowki...
W pracowni spędzam wiele godzin dziennie, zazwyczaj zostając też do późnych godzin nocnych. Hmmm... miniatury to całe moje życie :)
Jeszcze raz dziękuję za wyróżnienie. Dziękuję także mojemu mężowi za zachowanie kilku warsztatowych zdjęć, zrobionych całkiem niedawno, które nareszcie do czegoś się przydały :)
A do zabawy zapraszam Creadivę, której wszystkie prace uwielbiam i polecam (jestem szczęśliwą właścicielką wielu z nich) :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























