piątek, 6 grudnia 2013

99 prezentów!

Prezenty - to chyba najpopularniejszy temat dzisiejszego dnia. Te długo oczekiwane, oczywiście miłe, czasem zaskakujące i mam nadzieję, że zawsze trafione? :)

Co w tematyce Mikołajek mogłam na dzisiaj przygotować?
Już mówię...
Otóż cały wolny czas ostatnich dni spędziłam na robieniu miniaturowych prezencików. Naprawdę maleńkich bo wielkości 1 cm :)
Moje prezenciki złożone są z dwóch części: samego pudełka, oraz wieczka, które to pudełko przykrywa. A więc są jak najbardziej "otwieralne".
Każdy z prezencików przewiązany jest cieniutkim sznureczkiem i ma zawiązaną kokardkę.
Jest ich wszystkich dokładnie 99 sztuk :)


Są urocze, prawda?


Prezenciki nie są zrobione bez powodu. Po nałożeniu kilku warstw lakieru prezenty posłużyły mi do zrobienia świątecznej kolekcji biżuterii, w postaci pierścionków, kolczyków (tych na sztyftach i wiszących) oraz zawieszek. Już jutro zaPREZENTuję Wam efekty moich prac :)

A na razie jeszcze tylko ostatnie zdjęcie tych maleństw:


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i mikołajkowo! :)

wtorek, 3 grudnia 2013

Miniaturowy stragan

Uwielbiam świąteczne jarmarki. Zwłaszcza zimowym wieczorem, kiedy jest mroźno, śnieg skrzypi nam pod nogami, z głośników płyną dźwięki kolęd, a my wędrujemy pośród świątecznie przybranych drewnianych budek, w poszukiwaniu prezentów i ozdób.
Od dawna kusiło mnie by zrobić miniaturkę straganu. Widziałam wiele przykładów w internecie, wśród prac innych miniaturzystów i konstruktorów, no i oczywiście sama też chciałam mieć własny. W związku z tym, że mamy okres przedświąteczny, postanowiłam zrobić miniaturkę właśnie w takiej tematyce:


Konstrukcję straganu zrobiłam z drewna i pomalowałam dwukrotnie lakierobejcą. Zadaszenie/markiza jest materiałowa, wycięłam ją ze starych szortów.
Na moim straganie wystawiłam  same świąteczne akcesoria, są tu białe, złote i czerwone bombki, gałązki choinki, świąteczne kartki, szyszki, łańcuchy choinkowe i świeczki na stroik.


A poniżej zbliżenie na maleńkie świeczki. Są oczywiście woskowe! :) Koniecznie muszę wyprodukować ich więcej, być może uda mi się sklecić świąteczny mini stroik na stół... :)


Mam nadzieję, że podoba Wam się kolejna moja praca :)

niedziela, 1 grudnia 2013

Własny domek - weranda i gotowe!

Mój domek jest już z zewnątrz praktycznie gotowy :)
Pamiętacie jak wyglądał na samym początku?
Oto jego dotychczasowa przemiana:


A teraz od początku...
W poprzednim domkowym poście wspominałam o moich planach budowy werandy.
Wzorowałam się na werandach znanych mi z amerykańskich filmów (tam chyba każdy dom ma taką zadaszoną konstrukcję!). Ale najpierw pokarzę Wam kilka zdjęć z budowy..

Tu widać etap budowy drewnianej podłogi werandy:


Podłoga (jak i cała weranda) będzie osobną konstrukcją, którą będzie można przystawić do domku. Tu po malowaniu białą farbą:


A tu przymierzanie konstrukcji zadaszenia werandy:


Później było mnóstwo roboty z przybijaniem warstwy usztywnienia pod dachówki...
Następnie znów mozolna praca wycinania i układania kilkuset dachówek...
Potem połączenie wszystkiego ze wszystkim tak, żeby się trzymało i troszkę ozdabiania...
I gotowe :)

Jutro zamierzam zrobić i dokleić barierkę, która będzie po obwodzie werandy. A potem zabieram się za wnętrze :)

sobota, 30 listopada 2013

Tutorial - świąteczne drzewka

W tym poście chętnie pokażę Wam jak w łatwy sposób zrobić miniaturowe, świąteczne drzewka, dokładnie takie jak te:

Wykonanie takich drzewek jest bardzo proste i zajmuje dosłownie kilka minut.

Potrzebne nam będą następujące narzędzia:
1. Nożyk
2. Pistolet do kleju

Materiały do zbudowania naszego drzewka:
3. Korona - kulki styropianowe, waciane lub drewniane albo folia do pieczenia, którą gnieciemy na dowolny kształt. Wymiar: 2-4 cm.
4. Pień - kołki drewniane o średnicy kilku milimetrów. Albo stare pędzle/ kredki/ ołówki, cokolwiek. Ucinamy je nożykiem na długość 2-5 cm (nie musimy ucinać równo, później i tak nie będzie widać krawędzi)
5. Donica - zakrętki z butelek/kosmetyków/leków albo cokolwiek mniej więcej tych rozmiarów. Ja użyłam zaślepek od rur, czyli tzw. korków (kupione na dziale instalacji w sklepie budowlanym).


Oraz:
6. Sztuczna trawa (ma postać rozdrobnionej, zielonej gąbki) ze sklepu modelarskiego.
7. Dowolne ozdoby -w okresie przedświątecznym za 2-4 zł w każdym hipermarkecie kupić można całe opakowania drobnych kuleczek albo koralików. Ewentualnie łańcuchy zrobione z małych elementów, które rozcinamy nożykiem.

 

I zabieramy się do roboty:
Najpierw łączymy koronę drzewka z drewnianym pniem.
Następnie koronę drzewka pokrywamy warstwą kleju i obtaczamy w sztucznej trawie. Nie musi być zbyt dokładnie, wszelkie niedoskonałości zasłonimy ozdobami.


Kiedy sztuczna trawa się przyklei a klej na drzewku wyschnie - smarujemy klejem poszczególne koraliki i przyklejamy do drzewka:


Na koniec ozdobione drzewko przyklejamy do naszej doniczki i gotowe :)


A tak prezentują się moje świąteczne drzewka:


Dekupażowa ramka z motywem choinek to moja praca z ostatniego spotkania Twórczych Małopolanek :)

piątek, 29 listopada 2013

Własny domek - gotowa fasada

Mój domek dla lalek jest już z zewnątrz gotowy  :)
Ściany i dach zostały pomalowane i polakierowane. Jak już wspominałam wcześniej stolarka okienna i drzwiowa zaplanowana była w kolorze białym - wszystkie te elementy zostały więc także pomalowane i zabezpieczone przed wodą, a w końcu zamontowane. Dodatkowo zrobiłam z drewna okiennice, które bardzo pasują do mojego stylowego domku :)



Co jeszcze? Drzwi, które też zrobiłam samodzielnie, na zdjęciu wydają się być zamontowane zbyt wysoko. To dlatego, że w planach mam jeszcze zbudowanie werandy - takiej z drewnianą podłogą z desek, z zadaszeniem, białymi kolumnami i barierką. Za werandę właśnie się zabieram, więc do końca tygodnia na pewno będzie gotowa :)

 

A tutaj szczegół dachu. Chciałam, żeby było ozdobnie, ale nie za bardzo. Oto mój pomysł:


Co prawda fasada domku jest gotowa, ale to jeszcze nie koniec! Wkrótce pokażę Wam efekt końcowy z wykonaną werandą :)

środa, 27 listopada 2013

Własny domek - dach

Budowa mojego domku dla lalek prężnie posuwa się do przodu :)
Wreszcie nadszedł moment na wykończenie dachu! Oczywiście chciałam, żeby dach wyglądał realistycznie, więc zdecydowałam się na pokrycie go dachówkami.
Kupno gotowych dachówek w skali 1:12 nie wchodziło w grę - musiałabym wydać na nie kilkaset złotych, poza tym zależało mi na dachówkach typu karpiówka (czyli  zaokrąglonych), a nie zwykłych prostokątnych kawałkach drewna. Postanowiłam więc sama zrobić swoje dachówki w takim rozmiarze, ilości i kształcie jakie mnie zadowalają.
Na potrzeby mojego domku wycięłam więc ok. 700 sztuk dachówek z .... grubej, kartonowej teczki na dokumenty! :) Ha!
A potem było już tylko układanie, układnie i układanie...




I malowanie. Postanowiłam mieć ciemnoszary, nierównomiernie pomalowany dach, więc zabrałam się za nakładanie kolejnych warstw farby:


A na koniec mała niespodzianka :) Na poniższym zdjęciu widać mój domek od strony wewnętrznej. Dzięki mojemu mężowi domek będzie oświetlony! A tak wygląda instalacja w stanie surowym:


Koszt wszystkich elementów do instalacji elektrycznej mojego domku jest niższy od gotowych elementów dla tej skali. Instalację będą zasilać baterie paluszki, a żarówkami będą maleńkie ledowe diody. Muszę jeszcze "tylko" zrobić z czegoś lampy...
Wg planu na każdym pietrze będą po dwie lampy, a każde z pięter będzie mieć osobny włącznik. Włączniki (te przyklejone pod dachem) będą zasłonięte, bo znajdą się nad sufitem piętra, czyli w małym, kilkucentymetrowym stryszku. Instalacja została próbnie sprawdzona i zatwierdzona. A dopóki podłogi i sufity nie zostaną ukończone, instalacja zostanie na razie bez żarówek.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...