Ostatnio zapowiadałam temat 'eco', a dziś obiecany post ze zdjęciami efektu końcowego pracy z nietypowymi dla mnie materiałami - kamykami i gałązkami.
To "Dom królika"- projekt zupełnie inny od poprzednich, dla mnie niecodzienny i zrealizowany z przymrużeniem oka ;)
Tak, to mieszkanie dla królika z Sylvanian Families :) Skala? Mniej więcej 1:24. A wymiary domku to 26x14x18cm.
Na wykonanie głównej ściany użyłam kory i gałązek, do tego zrobiłam półki z korzenia i kawałka bambusa. Wszystkie mebelki wykonane są oczywiście własnoręcznie, łącznie z piecykiem. A pościel udało mi się uszyć z drobnowzorkowych tkanin, wygranych ostatnio w konkursie :)
Zrobiłam też całą górę miniaturowych marchewek, oraz marchewkowych przetworów:
W kwestii dodatków zdecydowałam się na skarby matki natury, czyli moje znaleziska: maleńką hubę, szyszki, orzechy włoskie (prawdziwe!), suszone figi i trochę kamieni.
Zainspirowana książką Michaela Hoeye, w której Hermuks Tantamoq - mysi detektyw-amator - hodował w klatce biedronkę o imieniu Terfle, postanowiłam w moim miniaturowym domku zrobić podobnie. Klatkę z biedronką umieściłam przy łóżku :)
Dodałam też kilka 'rodzinnych' fotografii, które rozwiesiłam na wszystkich ścianach:
A jak mój maleńki domek wygląda od zewnątrz? Ma postać małego pagórka, obrośniętego trawą.
W okrągłych oknach zrobiłam nawet trawiaste rolety.
Widać nawet mały komin z piecyka "kozy".
A na koniec mieszkanko nocą, bo wiecie przecież, że oświetlenie to podstawa :) Ścienna lampka własnej produkcji sprawdziła się bardzo dobrze :)
Ja zabieram się do kolejnego miniaturowego projektu, a Was zapraszam do komentowania, polubienia Miniaturowego Świata Lady Fanaberii na facebooku i zakupów w sklepiku :)