wtorek, 10 czerwca 2014

Pieski do adopcji

Od kilku dni jest wyjątkowo upalnie. W temperaturze 30 stopni trudno jest pracować z większością materiałów, dlatego na jakiś czas postanowiłam wrócić do filcowania. A, że w ostatni weekend, na jednym ze stoisk prudnickiej hali, zaopatrzyłam się w zgrabny zestaw 5 kolorów czesanki, więc od razu po powrocie zabrałam się do pracy :)
Powstały aż trzy maleńkie pieski, dla których bez chwili zastanowienia zorganizowałam miniaturowe legowiska, miski z jedzeniem i zabawki. Wszystko ręcznie robione, dopasowane i skompletowane :)


Dlaczego zrobiłam aż trzy psiaki? Z prostego powodu - długo nie mogłam się zdecydować na konkretną rasę i kolor :) Ba, nie potrafiłam wybrać odpowiedniej pozycji, dlatego dwa z nich grzecznie siedzą...


 ... a trzeci, ten biały w czarne łaty, najbardziej niesforny, stoi na tylnych łapkach, z merdającym ogonkiem i wyciągniętym pyszczkiem :)

Mam nadzieję, że moi nowi podopieczni przypadną Wam do gustu, a jeśli chcielibyście zaopiekować się którymś z nich, zapraszam do sklepiku :)



13 komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...